Ciężar jaki zdołasz udźwignąć… Serio?

Mówi się, że Pan Bóg obarcza każdego tylko takim ciężarem, jaki dany człowiek zdoła udźwignąć. Ja mam poważne wątpliwości odnośnie ciężaru, który dźwigam na swoich barkach. I nie jestem pewna czy Bóg rzeczywiście przydziela ten ciężar wg powyższego kryterium. A może po prostu jestem złym człowiekiem i zwyczajnie nie zasługuję na to, aby być szczęśliwa? Może muszę najpierw odpracować jakąś karę za swoje wcześniejsze przewinienia, … Czytaj dalej Ciężar jaki zdołasz udźwignąć… Serio?

Inseminacja – podejście pierwsze

Do pierwszej inseminacji podeszliśmy po 2 latach leczenia niepłodności (pierwszy rok leczenia prywatnie u ginekologa, drugi rok leczenia w klinice niepłodności). Inseminacja jest właściwie koniecznością, jeśli chce się przejść do kolejnego etapu leczenia. Nazywam to „koniecznością”, bo moim zdaniem daje ona bardzo niewielkie szanse na ciążę, a żaden lekarz nie będzie rozmawiał z parą o in vitro, kiedy nie wykonano u niej ani jednej próby … Czytaj dalej Inseminacja – podejście pierwsze

HSG, pierwsza inseminacja i odkrycie torbieli Nabotha

HSG, czyli badanie drożności jajowodów polega na badaniu macicy i jajowodów, aby sprawdzić czy komórka jajowa może przedostać się z jajnika do macicy. Dzięki takiemu badaniu lekarz ocenia kształt jamy macicy, jej błony śluzowej oraz przede wszystkim budowę jajowodów. Gdy długo nie udaje się zajść w ciążę, takie badanie należy wykonać jako jedno z pierwszych. Zabieg HSG zazwyczaj nie przekracza 20 minut i z reguły nie jest … Czytaj dalej HSG, pierwsza inseminacja i odkrycie torbieli Nabotha

Nie umiem nawet odpuszczać…

Dobrze, jak nie za dobrze… A jeśli w ogóle nie jest dobrze? Moja psychika wymięka. Nie wiem co robić. Wyczerpuje mnie codzienność, praca, zmęczenie, inni ludzie, ich szczęście. Denerwuje mnie moja sytuacja i ta beznadziejna bezsilność, w której tkwię. Mam wrażenie, że sama dla siebie jestem wrogiem. I nawet wiem dlaczego – bo należę do tych ludzi, którzy nie dość, że nie umieją przegrywać to … Czytaj dalej Nie umiem nawet odpuszczać…

Każdy ma swoją drogę

Każdy człowiek od młodości podąża swoją ścieżką. Od najmłodszych lat poruszamy się najpierw jednokierunkową, prostą drogą, z bezpieczną nawierzchnią i pomocą drogową w postaci rodziców na każdym kroku. Na drodze znajduje się mnóstwo drogowskazów, są też ronda w razie potrzeby zawrócenia i zmiany kierunku jazdy. Potem z biegiem czasu droga staje się szersza, dwukierunkowa. Zaczyna przybierać na szerokości, mamy do czynienia z większą ilością użytkowników, … Czytaj dalej Każdy ma swoją drogę