Zrozumieć Siebie

Do napisania tego postu zainspirowała mnie pewna historia o kobiecie, która po kilkunastu latach ciężkiej pracy i robienia kariery, rzuciła wszystko, przeprowadziła się w inne miejsce i zaczęła swoje życie od nowa. Czasem tak sobie myślę co by się wydarzyło, gdybym postąpiła tak samo. Są takie momenty, kiedy naprawdę mam dość. Nie tylko pracy, ale po prostu swojego życia. Odkąd pamiętam zawsze osiągałam swoje cele i spełniałam marzenia (oczywiście w miarę możliwości finansowych). Dzisiaj, kiedy stanęłam przed murem i nie wiem jak go pokonać, zastanawiam się czasem gdzie podziała się ta przebojowość i przekonanie, że każdy problem da się rozwiązać. 

„Z całą jednak pewnością należy od czasu do czasu usiąść na piachu, popatrzeć w las albo morze, otworzyć butelkę wina albo whisky i powiedzieć sprawdzam. Sprawdzam czy jestem szczęśliwy/szczęśliwa. Sprawdzam czego mi brakuje. Sprawdzam jak daleko jestem od swoich marzeń. Sprawdzam czy je jeszcze mam. Sprawdzam czy czuję satysfakcję. Sprawdzam, czy moje życie, moim zdaniem ma sens. Sprawdzam jaki jest mój cel. Zanim zaczniemy zmieniać swój świat, spróbujmy zrozumieć siebie.” 

Sprawdzam czy jestem szczęśliwy/szczęśliwa – robię analizę mojego obecnego życia i przede wszystkim standardowego codziennego dnia. Odpowiadam sobie na pytanie czy jestem bardzo zestresowana, czy mam siłę, aby zrobić cokolwiek poza pracą, czy mam wystarczająco dużo czasu dla siebie, dla rodziny, na realizację swoich pasji?

Sprawdzam czego mi brakuje. Czy moje niezadowolenie wynika z braku rzeczy materialnych czy raczej są to inne wartości? Czy mogę zrobić coś, aby zdobyć to brakujące ogniwo?

Sprawdzam jak daleko jestem od swoich marzeń. Sprawdzam czy je jeszcze mam. Zastanawiam się czy w ogóle idę w ich stronę czy już przestałam je realizować. Jeżeli jestem na dobrej drodze to co jeszcze muszę zrobić, aby dopiąć swego? A jeżeli zboczyłam z tej dobrej ścieżki to dlaczego tak się stało?

Sprawdzam czy czuję satysfakcję. Czy to co robię daje mi szczęście? Moja praca, codzienne zajęcia, spędzanie wolnego czasu. Czy całokształt daje mi poczucie samorealizacji? 

Sprawdzam, czy moje życie, moim zdaniem ma sens. Czy nie brakuje mi  w nim niczego ważnego, albo czy po drodze po swój sukces przypadkiem o czymś ważnym nie zapomniałam? 

Sprawdzam jaki jest mój cel. I to jest najważniejszy punkt w tej całej analizie, ponieważ od naszego zamierzonego celu zależy nasze szczęście i sens życia. Jeżeli pragniemy mieć dom, rodzinę i spokojną pracę, a zamiast rodziny mamy tylko wykańczającą nerwowo pracę to niestety jesteśmy daleko od celu, co powoduje, że nasze życie automatycznie traci swój sens. 

Zanim zaczniemy zmieniać swój świat, spróbujmy zrozumieć siebie. To nie jest takie proste, bardzo często nie jesteśmy w stanie wprowadzić radykalnej zmiany i tak od razu zwyczajnie zmienić swojego życia. Ale być może właśnie TEN MOMENT jest dobrym początkiem do tego, aby przeprowadzić sumienną analizę swojego dotychczasowego życia. Być może jej wynik to tylko formalność, która potwierdzi, że wszystko jest w porządku i że możemy być dumni ze swojej roli w spektaktlu pod tytułem „Życie”. Ale jeżeli wynik pokaże nam, że faktycznie należałoby coś zmienić, aby stać się szczęśliwym? Nie ma czasu do stracenia. Trzeba działać. 

Źródło oraz inspiracja:
https://pokolenieikea.com/2015/05/04/czego-mozemy-sie-nauczyc-od-kobiety-ktora-zrezygnowala-z-95-tys-dolarow-rocznie-aby-sprzedawac-lody/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s