Punkcja jajników (pobranie komórek jajowych do in vitro)

Jest niedziela. Zimny pochmurny dzień, na dworze wieje silny wiatr i pada deszcz. Nie można nawet wyjść na krótki spacer. Wczoraj wzięłam ostatnie dwa zastrzyki Gonapeptyl, ściśle wg oznaczeń lekarza o godzinie 21:40, czyli dokładnie na 36 godzin przed pobraniem komórek jajowych (w związku z przesunięciem czasu w ten weekend zastrzyk został przesunięty o godzinę później). Przestałam już liczyć zastrzyki, które przyjęłam. Brzuch wygląda jak sitko…
Dodatkowo od wczorajszego wieczora biorę 1 tabletkę Dostinex na noc przez tydzień (na obniżenie poziomu prolaktyny, a tym samym wyciszenie organizmu) oraz od dzisiejszego poranka antybiotyk 2 x dziennie.

Jutro jest już poniedziałek, punkcja jajników (pobranie komórek) o godzinie 8:40, na miejscu mam być najpóźniej o 8:00. Ja zostanę zaprowadzona na salę, a mąż w tym czasie będzie musiał oddać nasienie. Będę pod znieczuleniem ogólnym, anestezjolog powiedział, że cały zabieg potrwa ok. 10-15 minut. Mam nadzieję, że faktycznie tak będzie i że wszystko nie przedłuży się z 10 do 40 minut tak jak moja histeroskopia.

Po stymulacji hormonalnej wykształciło się u mnie 20 pęcherzyków. To bardzo dużo w porównaniu do oczekiwań, ponieważ lekarz przy moim wieku oraz wysokim AMH przewidywał wykształcenie 12-15 pęcherzyków. No cóż, miejmy nadzieję, że we wszystkich pęcherzykach lekarze znajdą komórki jajowe i że wszystkie okażą się pełnowartościowe.

W piątek zapadła ostateczna decyzja o in vitro odroczonym. Pan doktor powiedział, że moje jajniki tak bardzo zareagowały na stymulację, że przez tak dużą ilość pęcherzyków są teraz duże, opuchnięte i po ich nakłuwaniu 20 razy podczas punkcji będą bardzo obolałe i że trzeba im dać jeden cykl na odpoczynek i dojście do siebie. Czekałam tyle czasu, więc poczekam jeszcze ten jeden miesiąc… Bo z drugiej strony po co „na dzień dobry” zmniejszać nasze szanse i skazywać transfer na niepowodzenie?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s