Co się dzieje z zarodkiem po transferze in vitro?

Po naszym Walentynkowym transferze nie zamierzałam wrzucać już żadnych nowych wpisów dopóki nie poznam wyników zabiegu. Dziś jednak uznałam, że muszę dodać notkę, ponieważ widzę pewne zmiany. Tak jak wspominałam ostatnio – na nic się nie nastawiam i nie nakręcam się, ale bardzo obserwuję swoje ciało. Dziś jest 7 dzień po transferze*
*jeśli transfer był w zeszłą środę 14 lutego to już tego dnia nie liczymy, pierwszym dniem jest dzień kolejny, czyli w tym przypadku czwartek 15 lutego.

Proces implantacji zarodka rozpoczyna się już w 1. dniu po transferze. Wysoki poziom progesteronu sprawia, że śluzówka macicy jest silnie ukrwiona, a w organizmie zaczynają zachodzić zmiany hormonalne. 

Od 2. dnia po transferze zarodek zagnieżdża się w endometrium. W tym czasie należy nadzwyczaj o siebie dbać i unikać stresów, nie pić więcej niż 200mg kofeiny dziennie (choć najlepiej nic pić jej wcale) i nie wygrzewać się w wannie. Od tego czasu również organizm zaczyna wytwarzać hormon hCG, który jest odpowiedzialny za ciążowe dolegliwości, np. poranne nudności. 

Około 7-10. dzień po transferze 25% kobiet może doświadczyć plamienia implantacyjnego, które związane jest z procesem zagnieżdżania groszka w brzuszku mamy i silnym ukrwieniem macicy. Zazwyczaj plamienie trwa od kilku godzin do nawet 3 dni i absolutnie nie ma się czym martwić 🙂

Od wczorajszego przedpołudnia czuję delikatny, ale jednostajny ból w podbrzuszu, a dodatkowo po południu zauważyłam, że mam brunatny śluz. Skojarzyłam od razu wpis Marysi, która opisywała swój transfer i cały proces weryfikacji co kilka dni.

Postanowiłam więc dziś rano zrobić pierwszy test BetaHCG z krwi mimo, że lekarz zalecił zrobić to dopiero 24 lutego. Od samego początku miałam świadomość, że test może nie pokazać dosłownie niczego, ale dostałam jakiś znak od organizmu i po prostu MUSZĘ chociaż spróbować to sprawdzić.

Rano szłam do laboratorium z zamiarem zrobienia badań dziś, potem w piątek i  jeszcze w poniedziałek, i wtedy dopiero po ostatnim i ostatecznym wyniku wysłać informację do lekarza. Oddałam krew dziś nad ranem, a po pracy zalogowałam się na stronę laboratorium i zobaczyłam ikonkę dokumentu PDF z wynikiem – pobrałam, otworzyłam i nie mogłam uwierzyć własnym oczom – dzisiejszy test pokazał wynik 38,14 !!!  Zawsze było >0,1, a teraz ponad 38! Zapowietrzyłam się z wrażenia. Ja mówię poważnie, takie sceny widziałam tylko i wyłącznie w filmach, od prawie 4 lat staramy się o dziecko i jeszcze nigdy nie udało nam się doprowadzić do zapłodnienia i zagnieżdżenia zarodka w macicy. Jakoś ciężko jest mi uwierzyć, że ten wynik jest mój. Gapiłam się w ten wydruk przez 10 minut i sprawdzałam dokładnie wszystkie dane czy nie doszło przypadkiem do żadnej pomyłki – i wszystko się zgadza, wyniki są moje i wygląda na to, że jestem w ciąży… 

W dalszym ciągu mam zamiar powtórzyć test w piątek, jeśli wynik będzie miał tendencję wzrostową to napiszę do lekarza jeszcze tego samego dnia nie czekając na wyznaczony sobotni termin 🙂 Czy Wy też myślicie, że ta cyfra oznacza to co ja myślę…? 

22 uwagi do wpisu “Co się dzieje z zarodkiem po transferze in vitro?

  1. No raczej że tak :)! Po cichu już się cieszę, a zaciskam jeszcze mocniej kciuki, żeby w piątek był solidny wzrost ❤ Cudownie! Chyba miałam jakieś przeczucie pisząc dziś komentarz pod tamtym postem 🙂 Myślałam sobie dziś o Tobie, że pewnie przebierasz już nóżkami 🙂 Och, jutro mam urodziny i wiesz jakie mam życzenie? Żeby Wam się udało, żeby wasza determinacja nie poszła na marne. A wszystko wskazuje na to, że tak będzie 🙂 Cudowna wiadomość!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję kochana, ja staram się jeszcze nie cieszyć, ale nie ukrywam, że przy takim wyniku jest to stosunkowo trudne 🙂 Wszystkiego najlepszego dla Ciebie z okazji urodzin i spełnienia wszystkich życzeń ❤

      Polubienie

  2. ☺☺☺ tak, to prawda!!! Tak było!!!pamiętam ten ból dokładnie, bałam się że ten zarodek stamtąd wyleci😉 później dr powiedział mi, że to macica rozciaga się jest to związane z implantacją i z powiększeniem się macicy.
    Jestem pewna,że ta beta wzrośnie. Taka piękna, tlusta beta w 7dpt to nie może być pomyłka🙂🙂 Cieszę się razem z Tobą i ściskam kciuki za kolejną weryfikację☺
    Same dobre informacje!!! Oby jak najwięcej takich!!!

    Polubione przez 1 osoba

    1. No ja też się boję, że on wyleci 🤣 Jakoś tak odruchowo wszystko robię wolniej, spokojniej, żeby tylko tam nic nie zaszkodzić i żeby nie wypadł, co za schiza ☺ Będę informować na bieżąco – najszybciej w piątek wieczorem, Boże nie chcę się nakręcać ale jestem taka podekscytowana… 😄😄😄

      Polubione przez 1 osoba

      1. Jestem całkowicie spokojna o ten wynik :)) po prostu wiem, że będzie wzrost!!! O te bóle się nie martw, to dobry znak, że coś tam się dzieje. Z czasem te bóle będą coraz mocniejsze, ale nie bój się, usiądź, kilka wdechów i przejdzie. Nie mogę się doczekać bety i piątku. Pij mleczko;)

        Polubione przez 1 osoba

  3. Kochana bardzo się cieszę i trzymam kciuki za piątkowy wynik 😊, moja Wiktoria w moim brzuszku, też trzyma. Życzę Wam jak najlepiej, to najmilsza wiadomość. Teraz już będzie wszystko dobrze i tak jak ma być. 😍

    Polubienie

      1. Dziękuję. Inne być nie mogło. W końcu to nasze zwycięstwo, którego nie mogę się już doczekać. A u Was musi być ok. Taka beta w tym dniu cyklu to tylko dobre wiadomości. 😊❤️

        Polubienie

    1. Jestem ostrożna i na razie wolałabym nie używać zwrotu „udało się”, bo w to po prostu jeszcze nie wierzę 🙂 Ale dziękuję i dla Ciebie również ogromne gratulacje ❤ Będzie chłopiec czy dziewczynka? Wybraliście już imię? 🙂

      Polubienie

  4. 3 podejście do In Vitro, poprzednie 2 zakończyły się tylko punkcją, ponieważ nie było nawet zapłodnienia (niskie AMH i parametry nasienia męża). Zmieniliśmy lekarz i klinikę. Tym razem poszłam długim protokołem. Miałam 4 pęcherzyki i estriadol 1114,00. Jak na mnie REWELACJA! Pobrali 4 komórki i były 3 zapłodnienia. 1 zarodek został mi podany w 3 dobie natomiast pozostałe 2 chcieli wyhodować do stadium blascotyty. Nie udało się. Przestały sie rozwijać. Miałam nadzieje i głęboko w to wierzyłam że tym razem się uda. Pierwszy raz transfer więc to znak. Doszukiwałam się objawów. Bolały mnie strasznie jajniki tak jak na miesiączkę ale to normalne po tylu zastrzykach i hormonach. W 4 dniu po transferze obudziło mnie w nocy mocne ukłucie w jajniku i tak kręciłam się całą noc. Od rana latałam do toalety przeczyszczało mnie(bez wymiotów) i czułam takie kłucie w okolicy pępka. Przez kolejne dni czułam tak jak by mi się wszystko w środku rozciągało, dziwne uczucie, bóle nerek i krzyża, czasami dziwnie zabolało mnie podbrzusze. Myślałam że to znak że się udało, że zarodek się zagnieździł. W 11 sobie po transferze zrobiłam bete niestety wyniki poniżej 1 😦 załamka 😦 . W ten sam dzień miałam plamienie takie troszkę brązowawe leciutkie przez chwilkę tylko więc pomyślałam że zaraz dostanę miesiączke. Odstawiłam leki które przyjmowałam Luteine, Duphaston i czekam na miesiączkę. Dziś 2 dzień , a mi bóle jajników ustały i ani widu ani słychu po miesiączce. Nadal czuje takie dziwne uczucie w podbrzuszu i „tam” oraz bóle krzyża, ale to pewnie jeszcze hormony działają. Straciłam nadzieje że kiedykolwiek się uda. 3 lata walki. Co chwilę słyszę od koleżanek zostaniesz ciocią, a ja ? Udaje że się ciesze. Bo co mam zrobić ;/ Może nie jest mi dane mieć normalną rodzinę.

    Polubienie

    1. Wiesz, że nie możesz się poddawać? My walczyliśmy 4 lata – to dużo i mało, sama wiesz po tym co przeszłaś że to szmat czasu, ale są też dziewczyny, które walczą o ciąże 8 lub nawet 10 lat. Ja też chciałam już odpuścić i w momencie kiedy na drugi transfer poszłam zrezygnowana z planem na dalsze życie bez dziecka – nasz zarodek zaskoczył i zagnieździł się. Dla mnie (dla nas) to nic innego jak cud, który owszem przyszedł z bardzo dużym opóźnieniem wtedy kiedy go potrzebowaliśmy, ale w momencie kiedy ja już się poddałam i zwątpiłam w siebie, w leczenie, w Boga… Ty się nie poddawaj, bo cuda się zdarzają. Pamiętaj o tym! ❤ I wpadaj tutaj, czytaj, pisz do mnie i pisz własnego bloga – to naprawdę pomaga 😙

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s