Estrofem – przyjmowane dawki i samopoczucie

Dziś napiszę kilkanaście zdań o leku hormonalnym Estrofem, który przyjmuję od 4 miesięcy prawie od początku trwania procedury in vitro. Dawki czy też ilość tabletek jest spora, więc dziwne byłoby gdybym nie poczuła żadnej różnicy podczas przyjmowania tego hormonu.

Zacznijmy od tego, że Estrofem to hormon estradiolu, który jest podstawowym kobiecym hormonem płciowym, wpływającym m.in. na pracę mózgu i wątroby, ale przede wszystkim wpływa na kobiece narządy rozrodcze. U kobiet pełni funkcję m.in. regulacji cyklu miesiączkowego, pogrubienia błony śluzowej macicy, pogrubienia ściany pochwy czy zwiększenia nawilżenia pochwy. Zarówno niedobór jak i nadmiar w organizmie nie jest pożądany, aczkolwiek podczas leczenia i przyjmowania tego hormonu efekt jest zamierzony.

Estrofem przyjmuję w trakcie procedury In Vitro w celu zatrzymania owulacji. Do tej pory przyjęłam poniższe dawki tabletek:

  • Listopad 2017 – 64 tabletki
  • Grudzień 2017 – 96 tabletek
  • Styczeń 2018 – 63 tabletki 
  • Luty 2018 – 70 tabletek 

Ulotka opisuje bardzo wiele działań niepożądanych, takich jak m.in. bóle głowy, grzybiczne zapalenia pochwy, reakcje alergiczne na skórze czy zwiększenie masy ciała.

Ja jednak bardzo mocno doświadczyłam przede wszystkim bólu i tkliwości piersi (to również jest zapisane w ulotce). Po miesiącu przyjmowania leku zaczęłam odczuwać okropny ból piersi, nie mogłam ich nawet dotknąć, nie wspominając nawet o wbieganiu czy chociażby schodzeniu po schodach… Ból był na tyle uciążliwy, że przez kilka tygodni nie wysypiałam się w nocy – nawet przewracając się na drugi bok potrafiłam niechcący obetrzeć pierś ręką i już budziłam się z bólu. Kiedyś nawet mąż odruchowo przytulił mnie w nocy i położył na mnie rękę tak niefortunnie, że w środku nocy obudziłam się (i jego) z okropnym wrzaskiem… 

W ulotce jest też napisane, że przy zażywaniu Estrofemu libido jest obniżone – potwierdzam w 100%. Zresztą trudno jest myśleć o seksie kiedy każdy nawet najmniejszy dotyk potwornie boli… 

Co mnie najbardziej zainteresowało to depresja opisana jako jeden z najczęściej występujących skutków ubocznych. Zawsze zastanawiało mnie jakim cudem można mieć depresję po zażyciu jakichś leków – a jednak. Biorąc pod uwagę moje powyższe uciążliwe dolegliwości do depresji było mi bardzo niedaleko – codzienny ból, ciągłe niewyspanie, praca na pełnych obrotach, drażliwość i odmowa zbliżeń mężowi, a potem mimo kiepskiego samopoczucia ogromne wyrzuty sumienia i w konsekwencji płacz i przygnębienie… Chwilowo byłam bardzo bliska przerwania całego leczenia ze względu na dokuczliwe dolegliwości i zwyczajnie brak siły na kolejne bolesne doświadczenia. Bolesne zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. Ale przezwyciężyłam siebie, bóle miały charakter mijająco-nawracający, więc z kilkudniowymi przerwami dało się to wszystko wytrzymać. 

8 uwag do wpisu “Estrofem – przyjmowane dawki i samopoczucie

  1. Też się jadło… 😉
    Brrr… szkoda, że trzeba się tym wszystkim faszerować… Na pewno nie jest to obojętne dla naszego zdrowia. Jednak gdyby nie te wszystkie leki oraz samo in vitro nie byłoby na świecie tyle „cudów”…:-)

    Polubione przez 1 osoba

  2. Po raz kolejny pokazujesz, jaka jesteś dzielna😊 ale popatrz, jak pięknie te Twoje trudy zostały wynagrodzone i to jest piękne:0) dla takich chwil warto się ” namęczyć”, co innego, gdy faszeruje się organizm różnymi lekami, a to i tak nie przynosi żadnych efektów- ja tak miałam- zażywałam leki, to na owulację, to na pęknięcie pęcherzyka, to na utrzymanie ewentualnej ciąży, ale patrząc z perspektywy czasu, mijało się to z celem, bo przy niedrożnych jajowodach to i tak nie miało większego sensu, a ile się człowiek przez to nacierpiał ( chodzi mi o skutki uboczne, niektórych leków). No, ale nie zawsze tak jest, jak było w moim przypadku..

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak naprawdę to w takich przypadkach jak nasze nigdy do końca nie wiemy (i pewnie lekarze też tego nie wiedzą) czy dane leki pomogą i zapewnią zamierzony efekt. Każda z nas jest inna, zupełnie inaczej reaguje na te wszystkie substancje, owszem jest pewien schemat reakcji i zachowań, ale do tego dochodzi jeszcze sama wrażliwość organizmu – im jesteś wrażliwsza tym bardziej zareagujesz na skutki uboczne leku. Ale tak jak mówisz, czasem warto się namęczyć, bo cel jest tego wart 🙂 :*

      Polubienie

      1. Masz racje mówiąc, że organizm każdej kobiety jest inny i może inaczej zareagować na dany lek- to prawda i co do tego nie ma żadnych wątpliwości; ale jeśli chodzi o niektórych lekarzy i przepisywanie leków- głównie hormonów, to z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że jest to troszke takie eksperymentowanie na pacjentkach- damy ten lek- uda się zajść w ciążę,to super, a jeśli nie, to za jakiś czas przepiszemy inny lek…

        Polubione przez 1 osoba

  3. Trochę tego estrofemu się zażyło. Od punkcji aż do 11tygodnia no a luteinę kilka dni temu dopiero odstawiłam. Ale i tak wolałam niebieską tabletkę od białej, bo było jej mniej szt i mniejsza do wpychania;) zanim poszłam po olej do głowy i kupiłam zel do aplikacji tabletek dopochwowych, zdążyłam się nieźle obetrzeć…
    Z niecierpliwością czekam na nowy ,ciążowy wpis-relację z wizyty :)))

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s