Spać jak dziecko

W swojej nowej roli czuję się coraz pewniej, w zasadzie dopada nas delikatna rutyna, ale to akurat bardzo mnie cieszy, bo dzięki temu czuję, że w całości panuję nad sytuacją 🙂

Zosia codziennie rano wstaje około 9:00-10:00, ja często śpię tak długo razem z nią, ponieważ mała w nocy ma około dwie godziny przerwy w spaniu – średnio między 1:00 a 3:00 lub 3:00 a 5:00 nie chce spać i trzeba ją wtedy ponosić i pogadać trochę do niej, więc rano razem z nią zazwyczaj odsypiam tę 2-godzinną przerwę nocną. Oprócz tego nocą budzi się z płaczem jakieś 3 razy, wtedy ja szybko ją przewijam, a mąż w tym czasie szybko przygotowuje mleko i czasem nawet „nie wyrabia na zakrętach”, bo jak wspominałam ostatnio, na reakcję odnośnie zaspokojenia głodu naszej córki mamy dosłownie kilkanaście sekund i jeszcze nigdy nie udało nam się w ciągu tego czasu przygotować dla niej jedzenia 😉

36994381_1079744678847967_6458748480872513536_n.png

Jeśli chodzi o dzień to mój mały szkrab przesypia praktycznie całe przedpołudnie (w wózku, łóżeczku lub najchętniej w moich ramionach) z przerwami na przewijanie i karmienie, dzięki temu ja mogę z rana ogarnąć siebie, czyli umyć się, ubrać, upiąć włosy, zrobić 3-minutowy makijaż (nie oznacza to, że w domu niewiadomo jak się maluję, po prostu dla własnego komfortu nakładam podkład na twarz i delikatnie podkreślam oko kredką) oraz zjeść śniadanie i wypić kawę. Dopiero około 14:00-15:00 Zosia robi się aktywna, to znaczy nie zasypia od razu po karmieniu tylko czuwa około godzinę lub dwie, ale nie płacze i nie ma z nią żadnych problemów, po prostu wymaga małej uwagi typu ponoszenie jej, pozwiedzanie wszystkich ścian i sufitów w domu, pośpiewanie piosenek, czasem poleży też chwilkę na macie edukacyjnej (niewiele jeszcze z tego rozumie, ale lubi tam przebywać). Zauważyłam, że mała od wczoraj zatrzymuje na nas wzrok i zaczyna nas bardzo obserwować, czasem nawet patrzy z zainteresowaniem na migające obrazki w telewizji, wątpię, że w wieku 3 tygodni robi to świadomie, ale czuję, że zaczyna być kontaktowa 🙂

Ogólnie funkcjonuje nam się razem naprawdę bardzo fajnie. Mam w sobie duże pokłady cierpliwości i mój mąż bardzo mnie za to chwali, bo widzi, że naprawdę bardzo się staram sprostać swojemu nowemu zadaniu. Przede wszystkim czuję, że mam w sobie bardzo dużo miłości dla niej i staram się jej to przekazać za każdym razem kiedy tylko biorę ją na rączki, przytulam czy nawet tylko na nią patrzę i do niej mówię. Przyzwyczaiłam się nawet do tego nocnego niespania, co prawda nie nauczyłam się jeszcze odsypiać w dzień, i w nocy też miewam małe kryzysy, ale koniec końców zaczyna mi wystarczać ilość snu, jaki łapię w nocy. Rano piję sobie delikatną kawkę i jest dobrze – na szczęście kawa nie wpływa na moje mleko, więc wszystko jest w porządku.

Tak jak ostatnio wspominałam kupiłam sobie elektryczny laktator, który naprawdę staje na wysokości zadania – faktycznie odciąga dużo więcej mleka niż ten ręczny, no i wbrew pozorom jest to bardziej komfortowe. Niestety mimo wszystko muszę stwierdzić, że po tych trzech tygodniach karmienia mojej córci moja laktacja już jest coraz mniejsza, najprawdopodobniej wynika to z genów, ponieważ u mojej mamy, moich cioć i kuzynek było identycznie. Mimo wszystko nadal się nie poddaję i ściągam pokarm w miarę regularnie jak tylko sytuacja mi na to pozwala i piję sobie specjalne suplementy diety na laktację, więc zobaczymy jak to się wszystko potoczy, natomiast nie mam już kompleksów i nie mam już żadnej jazdy na tym punkcie – absolutnie nie czuję się gorsza od mam, które mają wystarczająco dużo pokarmu, wręcz przeciwnie cieszę się, że daję mojej niuni wszystko to co jestem w stanie jej dać. Jak się mój pokarm skończy to trudno, przejdziemy w całości na mleko modyfikowane i też będzie bardzo dobrze.

Znamy się już z Zosią na tyle dobrze, że potrafię rozpoznać jej płacz odnośnie głodu lub mokrej pieluszki i w zasadzie to tyle, bo moje dziecko w innych sytuacjach raczej nie płacze (czasem płacze jak ma kolkę, jak ubieram ją na spacer lub jak jest przemęczona i nie może zasnąć), a tak właściwie to płacze głównie z głodu, bo mokra pielucha jej raczej nie przeszkadza, wręcz przeciwnie – mogłaby w jednej pieluszce funkcjonować cały dzień, byleby tylko jej nie zmieniać, bo jak tylko ściągam pampersa z tyłka to automatycznie Zosia włącza syrenę na całe osiedle. I w sumie dobrze, że mieszkamy w domu, bo w bloku zapewne sąsiedzi już niejednokrotnie próbowaliby zadzwonić na policję lub do opieki społecznej 😀 Kąpać nasza dzidzia też się nie lubi, drze się przy tym wniebogłosy jakby ją ze skóry obdzierali – oczywiście z drżącymi usteczkami w pakiecie… 😉

Generalnie wiem, że dziecko musi trochę popłakać, ale ona płacze tak przeraźliwie, że zwyczajnie jest mi jej szkoda, i boję się, że przez ten histeryczny płacz jej organizm wydzieli za dużo hormonów stresu… Może to głupie z mojej strony, że tak myślę, no bo dzieci muszą czasem płakać, ale problem w tym, że ona nie potrafi płakać normalnie, tylko po prostu od razu drze japę wniebogłosy i trzęsie brodą jakby nie wiadomo co się działo… Histeryczka moja mała 😊😊😊 No kocham ją bardzo mocno 😊

Reklamy

29 uwag do wpisu “Spać jak dziecko

  1. Super, to wszystko czytać. Masz bardzo grzeczne dziecko, a że czasem popłacze normalne, w końcu tylko tak umie wyrażać swoje potrzeby 😉
    Wiesz, że jestem daleka od porad, ale jeśli chodzi o kąpiel, to może spróbujcie cieplejszą wodę? Bo u nas to było powodem płaczu przy pierwszych kapielach. Szykowalismy wodę o temp. 36-37 a okazało się że nasze dziecko woli 39. I jak była cieplejsza woda to płacz w kąpieli się skończył 😉
    Super sobie radzicie dziewczynki. Pozdrawiamy.😘

    Polubienie

    1. Dziękujemy kochana 😘
      No jeśli chodzi o wodę to już dawno wyczailiśmy, że mała lubi cieplutko, właściwie ja to zauważyłam już w szpitalu jak ją myłam pod kranem, więc do kąpieli woda jest naprawdę bardzo ciepła. Ale ostatnio nalaliśmy dużo mniej wody do wanienki, bo mam wrażenie, że ona zwyczajnie boi się wody i trochę to pomogło, płacz nadal był, ale mniejszy więc mam nadzieję, że to pomoże 😊

      Polubienie

      1. Może na początek taki miś gąbka do wanienki, my używaliśmy przez dwa tygodnie. On wpija większość wody, dziecko ma wygodnie i może to pomoże, albo to owijanie pieluszką jak Marysia pisze. 😊

        Polubione przez 1 osoba

  2. Czytając o twojej Zosi przypomina mi się wiek niemowlęcy mojej córci 😊 Z tą różnicą że moje dziecię lubiło się kąpać i tak już jej zostało 🙂 Ciężko ją z wody wyciągnąć 😉 Co do jedzenia to identycznie jak Zosia. Mogła być ulana i, za przeproszeniem, obesrana po pachy, ale jak głodek poczuła to załączała taką syrenę, że chyba cała dzielnica ją słyszała 😉 Mąż kupił maszynkę do robienia mleka, Tommee tippee prep machine, i to był najlepszy zakup, bo jak w innym poście pisałam to też dokarmiałam córcię mm. Mleko z tej maszynki w idealnej temperaturze. Tylko co jakiś czas trzeba filtr wymieniać i odkamieniać.

    Polubienie

    1. Ooo ja nawet nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak maszynki do mleka 😲 Ciekawa sprawa 😊 Ja korzystam z podgrzewacza do butelek, jak widzę, że mała zaczyna się wybudzać to albo szybko wstawiam moje mleko do podgrzewacza na trochę wyższe obroty (żeby nie czekać długo na podgrzanie) albo szykuję mm i też wstawiam do podgrzewacza ale na minimalną temperaturę, żeby tylko podtrzymał ciepło przez kilkanaście minut. Jak na razie to zdaje egzamin najlepiej aczkolwiek i tak nie unikam dzięki temu syreny, bo nawet czas jaki potrzebuję na pokonanie w biegu dystansu z pokoju do kuchni, aby wyrzucić pieluszkę do kosza, umyć w pośpiechu ręce i po drodze czym prędzej zabrać mleko do karmienia to już i tak za długo 😉

      Polubienie

  3. Super się to czyta 🙂 Słodka jest 🙂
    W ogóle to muszę ci w końcu zmienić nazwę na moim blogu, bo „Spacer do października” zrobił się lekko nieaktualny 😀
    Demotywator rządzi – padłam!

    Polubienie

  4. A ja sprzedam Ci mój patent na spokojną kąpiel. To rada od cioci męża i rzeczywiście u nas też zdało egzamin- owinąć Małą w pieluszke tetrowa i z tą pieluszka do kąpieli. Ciocia mówiła że wielu osobom sprzedała ten patent i zdawało egzamin. U nas też;)

    Polubienie

    1. Kąpanie w pieluszce? Ale jakoś trzeba ją owinąć chyba tylko u góry co? Muszę to sobie zwizualizować 🙂 Ale wierzę, że pieluszka pomaga, bo ja robiłam to samo jak miałam ją karmić piersią, tak to mi się strasznie wierciła i wkurzała przy piersi, a owinięta była spokojniejsza i przede wszystkim nie machała rączkami, które bardzo nam przeszkadzały 😉

      Polubienie

      1. Połóż pieluszke wszerz ,na środku połóż dzidzie a bokami pieluszki obłóż brzuszek-no po prostu owinąć Małą. Wkładasz Zosie do wanny i odkrywają pieluszke. Dzięki temu dziecko czuję się bezpiecznie i pierwszy szok w kontakcie z wodą zminimalizowany

        Polubione przez 1 osoba

  5. Zaczne od tego, ze demotywator jest swietny – zaraz go pokaze Dziubasowi 😀
    Fajnie, ze sie poznajecie! Ta nowa rzeczywistosc z dzieckiem, kiedy urodzil sie Bob, wspominam z ogromnym sentymentem 🙂 Lolo tez sporo przesypia, za to mniej-wiecej od 5 do 7 rano co chwile chrząka. Chce jesc, nie chce jesc, zasypia w trakcie i trudno to potem jakos odespac.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nasza też we śnie stęka i nas budzi ciągle, szczególnie od ostatniego tygodnia, kiedy zaczęła mieć problemy z brzuszkiem, ale jakoś sobie radzimy (o tym też muszę napisać oddzielny post, ale na ten temat akurat potrzebuję troszkę więcej czasu) 😊

      Polubienie

  6. O, swoim atakiem kaszlu skasowałam mój komentarz 😀
    Jeszcze raz!
    Demotywator jest cudowny i zaraz go pokażę Dziubasowi!
    A tą nową rzeczywistość z dzieckiem (kiedy urodził się Bob) wspominam z ogromnym sentymentem :))

    Polubione przez 1 osoba

      1. I tak powinno być. 😊
        właściwie to chyba nawet nie powinno się mówić, że ojciec pomaga. Przecież to tak samo jego dziecię więc się zajmuje na podobnym poziomie co mama, bo w końcu po to się jest rodzicem 😍

        Polubienie

  7. Dziecko to największy skarb kobiety i sens życia. ❤
    Zazdroszczę, mój ośmiomiesięczniak od dwóch tygodni śpi od 22 do 5, w tym budzi się w nocy co pół godziny – wychodzi piąty ząb.. Nie mam jak rano tego odespać, bo wtedy też cały czas się kręci i muszę interweniować, żeby się nie obudził. Ale czego się nie robi dla naszych maluszków 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Hehe, mnie to jeszcze czeka, także zobaczymy co się będzie działo 😉 Ten post jest już w ogóle nieaktualny, bo mała zasypia teraz tak między 1 a 2 w nocy, jedyne co się nie zmieniło to to, że nadal śpi do 8-9 rano 😊

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s