Z cyklu „Plany a rzeczywistość” – wyprawka dla noworodka – ubranka i tekstylia

W trakcie ciąży poświęciłem mnóstwo czasu temu tematowi, przygotowałam się teoretycznie do praktyki, dodatkowo zastosowałam rady doświadczonych koleżanek i myślałam, że jestem przygotowana na wszystko, ale jednak faktycznie tak jak wszędzie powinnam wziąć pod uwagę zasadę, że u każdego sprawdza się coś innego. Oczywiście nasza wyprawka została skompletowana wzorowo, jednak znalazło się parę uwag już po kilku tygodniach jej używania (choć wiem, że nie u każdej z Was będzie podobnie 😉 )

Tradycyjnie najpierw przypominam moje założenia, a następnie dopisuję swoje uwagi.


Oryginalny wpis z opisem wszystkich ważnych kwestii związanych z organizacją wyprawki dla noworodka znajduje się tutaj: „Wyprawka dla noworodka”


TEKSTYLIA:

  • 1 komplet kołderka + poduszka
  • 2 szt. pościel do łóżeczka + prześcieradełko + ewentualnie ochraniacz na szczebelki
  • 1 szt. oddychający pokrowiec nieprzemakalny na materac
  • 1 szt. organizer do łóżeczka
  • 2 szt. rożek
  • 1 szt. pościel do gondoli + prześcieradełko
  • 2 szt. miękkie ręczniki kąpielowe z kapturkiem
  • 10 szt. pieluszki tetrowe
  • 2 szt. pieluszki flanelowe
  • 3 szt. pieluszki muślinowe
  • 1 szt. ciepły/letni kocyk (w zależności od pory roku)

MOJE UWAGI:

Z powyższej listy niepotrzebnym zakupem okazał się nieprzemakalny pokrowiec na materac – dziecko w wieku niemowlęcym nie zmoczy materaca, więc moim zdaniem pokrowiec nie jest jednak potrzebny na tym etapie, lepiej, aby materac był ubrany tylko w prześcieradełko, a pokrowiec na pewno przyda się w okresie „odpieluszkowania” maluszka.

Organizer do łóżeczka – dobrze, że kupiłam plastikowy zestaw mocowany na łóżeczku i polecam go KAŻDEMU (w moim przypadku to Ikea ÖNSKLIG). Wydaje mi się, że nie ma lepszego rozwiązania – organizer składa się z 6 części: 2 mniejsze plastikowe pojemniki, 1 większy, 1 śmietniczek oraz 2 wieszaczki (śmietniczek można również zamocować na łóżeczku za pomocą wieszaczka). Plastikowe pojemniki nie brudzą się, a jeśli coś się wydarzy można je przetrzeć szmatką, można w nich przechowywać dosłownie wszystko, ja np. w większym pojemniczku przechowuję drobne kosmetyki, do mniejszego wkładam nocą zużyte pampersy, a w drugim trzymam pojemniczek z mąką do przewijania, co nie byłoby możliwe w przypadku ostatnio bardzo modnego organizera materiałowego.

Rożek – kupiłam jednak jeden, ale za to wiązany (nie na rzepy). Wiązany rożek można rozłożyć i użyć jako matę do leżenia lub zabawy póki dziecko jest małe i się na niej mieści

Pościel do gondoli – jestem z niej zadowolona, ale nie kupiłabym jej po raz drugi. Prześcieradełko super, z poduszki nie korzystam wcale lub korzystam z innej, a kołderka służyła mi świetnie tylko na początku, potem i tak przerzuciłam się na koce i kocyki, bo są większe, bardziej praktyczne, bo można dziecko przykryć i owinąć jak się chce i są bardziej uniwersalne, bo można je stosować również „poza wózkiem”.

Pieluszki – dziś kupiłabym jednak mniej tetrowych, a więcej muślinowych, których dokupiłam po porodzie aż 6, ale tylko dlatego, że z powodu problemów skórnych córeczki wolałam używać pieluszek muślinowych, które są dużo delikatniejsze. Dziecko jednak wyciera buźkę w pieluszkę zarówno leżąc w łóżeczku/wózku czy też noszone na ramieniu dorosłego, więc tym samym jeszcze bardziej podrażnia sobie już podrażnioną skórę. Pieluszek tetrowych używam tylko do podkładania między nóżki, do wycierania butelek córki i ewentualnie kiedy idę do lekarza, aby mała nie leżała bezpośrednio na czymś „obcym”.

Kocyk – zakupiłam tylko jeden – letni, dodatkowe dwa cieplutkie (polarowe) dostałam w prezencie. Gdybym ich nie dostała na pewno dokupiłabym jeden ciepły kocyk, jednak zakup letniego jest moim zdaniem niezbędny do okrywania dziecka podczas snu w ciągu dnia – niezależnie od pory roku, bo przecież w domu i tak jest zawsze ciepło, więc letni kocyk w domku, a cieplutki kocyk do wyjść na zewnątrz. Na lato z pewnością dokupię jeszcze kocyk bambusowy.

 

UBRANKA:

  • 1 para rękawiczki niedrapki (na wszelki wypadek gdyby dziecko mocno się drapało)
  • 1 szt. cienka czapeczka bawełniana
  • 2 szt. ciepła czapka z polaru
  • Kombinezon zimowy + szalik

Rozmiar 56:

  • 4 szt. body z krótkim / długim rękawem
  • 2 szt. kaftaniki z długim rękawem
  • 2 szt. śpioszki bawełniane
  • 4 szt. pajacyki z cienkiej / grubszej bawełny
  • 1 szt. sweterek

Rozmiar 62:

  • 8 szt. body z krótkim / długim rękawem
  • 2 szt. kaftaniki z długim rękawem
  • 4 szt. śpioszki bawełniane
  • 8 szt. pajacyki z cienkiej / grubszej bawełny
  • 1 szt. sweterek

MOJE UWAGI:

Z powyższej listy niepotrzebnym zakupem okazały się niedrapki – mały i niedrogi zakup, ale jednak niepotrzebny. Moje dziecko od początku ma tendencję do drapania, ja jednak nie zakładałam jej niczego na rączki, bo nie chciałam jej uniemożliwiać poznawania świata (położna mówiła mi o tym od początku, jednak ja musiałam przekonać się sama 😁)

Kaftaniki – dla mnie od początku razem ze śpioszkami tworzyły zestawienie idealne – szybka obsługa przy przewijaniu była dla mnie najważniejsza (nie muszę chyba po raz kolejny podkreślać, że moje dziecko jest bardzo niecierpliwym żarłoczkiem? 😀) No i do tego w pierwszych tygodniach bardzo łatwo było nam umyć się pod kranem kilka razy dziennie po każdej kupie. Teraz kaftaniki całkowicie już poszły w odstawkę, ponieważ nasz ortopeda poradził, aby w pierwszych tygodniach profilaktycznie wkładać tetrową pieluszkę między nóżki, więc obecnie dla nas w większości przypadków body i półśpiochy lub leginsy są dużo bardziej praktyczne.

Body – mimo jesiennej / zimowej pogody zakupiłam body zarówno na krótki jak i na długi rękaw. Generalnie obowiązuje zasada, że dziecku ubieramy o jedną warstwę ubrań więcej niż sobie, i tak jeśli mamy na sobie bluzeczkę na długi rękaw to dziecku zakładamy dodatkową warstwę w postaci np. podkoszulki lub właśnie body na krótki rękaw. 

Ubranka z kapturem – przede wszystkim dla tak małych dzieci nie powinno się kupować jakichkolwiek ubranek z kapturami (z wyjątkiem kurtek i kombinezonów), ponieważ przy leżącym dziecku to się po prostu nie sprawdza, bo kapturek zwyczajnie tylko przeszkadza (ja taki polarek właśnie dostałam w prezencie i ubrałam go tylko jeden raz na kilka minut). Wyjątek stanowi letnia pora, kiedy to np. na spacerze można dziecku założyć sweterek lub właśnie bluzę w momencie kiedy robi się chłodno. To samo niestety dotyczy sukienek, które pięknie się prezentują, jednak przy podnoszeniu i noszeniu tak małego dziecka tylko się podwijają i są niepraktyczne – wyjątek stanowi tak upalne lato jak w zeszłym roku, kiedy sukienka jest świetnym rozwiązaniem, bo jest krótka i przewiewna. No i ja jestem ogromną zwolenniczką sukienek połączonych z body, dzięki czemu są one wygodne, nie podwijają się do góry i nadal cudnie wyglądają 😊

Sweterki – mam kilka polarków i sweterków, jednak nie użyłam ich ani razu. My generalnie nie używamy raczej żadnych grubych rzeczy, ponieważ w większości przypadków jesteśmy w domu, gdzie jest ciepło i nie przegrzewamy się niepotrzebnie. Zdarzyło mi się ubrać małej coś grubszego pod kombinezon na brzydką pogodę, ale w dalszym ciągu nie były to bluzki/sweterki z kapturem tylko raczej jakiś cieplejszy pajacyk 🙂 Bluzy czy sweterki napewno lepiej sprawdzą się w wiosenną / letnią pogodę, kiedy na kurtkę jest już za ciepło.

16 uwag do wpisu “Z cyklu „Plany a rzeczywistość” – wyprawka dla noworodka – ubranka i tekstylia

  1. Przy drugim już będzie inaczej 😊
    Ja też co nieco bym zmieniła, choć wszystko też zależy od pory roku. Na pewno odpadają śpiochy. Pajace i body krótki rękaw tylko na noc jako piżamka, ale też max. do 4 miesiąca. Potem zależnie od pogody. Albo body długi rękaw i połśpiochy, albo body krótki rękaw i po prostu piżama. 😉
    Na dzień tylko body i spodnie/legginsy.
    Sukienki dla dziewczynki, tylko na wyjątkowe okazje przynajmniej do roku czasu.
    A co do bluz z kapturem, u nas się sprawdziły na letnie wieczory i chłodniejsze dni wiosenne albo jesienne. 😉 teraz już by się nie przydały, bo pod kurtkę albo tylko body długi rękaw, albo body krótki i cienka bluza albo sweterek.
    Niedrapek też już nie kupię.
    To tak krótko moja opinia.
    Według mnie duży wpływ na to co potrzebne a co nie ma pora roku. 😊

    Polubienie

  2. A u nas z kolei w ogóle nie sprawdziły się kaftaniki i teraz ich nie kupiłam. Ale mam kilka, które dostałam w spadku. Dla mnie najlepsze były śpiochy i body. Półśpiochy też mi nie przypasowały, wolałam spodenki i skarpetki. Za to tym razem kupiłam prześcieradło do gondoli, którego przy pierwszym synu nie miałam, kładłam go właśnie na pieluszce. Pierwszy rodzony w ciepłym marcu, drugi w styczniu, więc mam tym razem też kombinezon polarowy i śpiworek do gondoli i fotelika, których wcześniej nie miałam. Łóżeczko gołe, tylko z prześcieradłem, jak przy pierwszym synku.

    Polubienie

    1. No właśnie, każdemu pasuje coś innego 🙂 u mnie kaftaniki na początku były ok, ale potem przez tą pieluszkę tylko body. Widzisz, dla mnie półśpiochy są po prostu ekstra, nawet lepsze niż spodenki i skarpetki, bo skarpetki u nas lubią się zsuwać, śpiworka do wózka nie kupiłam, ale czasem jeszcze się nad tym zastanawiam 🙂

      Polubienie

  3. Ja z ubranek najbardziej lubię śpiochy – rozpinane wygodnie z góry na dół 🙂 Nie używałam niedrapek, też okazały się nietrafionym zakupem. Kocyków mam chyba z 5 albo 6 (głównie prezenty) i wszystkie się przydają, bo raz na kilka dni jakiś trzeba uprać…No i te bluzy z kapturem faktycznie sprawdzają się już dla starszych dzieci 🙂 Mam podobne spostrzeżenia co do większości podpunktów 🙂

    Polubienie

    1. No bluzy dla noworodka to dla mnie w ogóle jakieś nieporozumienie 😉 A w ogóle w kwestii śpiochów to ja byłam bardzo zdziwiona, że Pepco w ogóle nie ma ich w ofercie, mają wszystko oprócz tego, więc znalazłam je dopiero w innym sklepie 😳

      Polubienie

      1. Np wyobrażam sobie 😍 Nasza dostała od dziadków komplet „Pomocnik Mikołaja” 😍 Cudne są te rzeczy dla dzieciaczków, fakt że często są tylko na jeden raz ale i tak są rewelacyjne 😀

        Polubione przez 1 osoba

      2. A widzicie a nam się bluzy z kapturem przydały. Nad morzem, na wieczór i w maju i czerwcu na wieczory. 😉
        Dla mnie np. śpiochy to była bardzo zbędna rzecz, bo i tak coś trzeba dać pod śpiochy, a u nas było za gorąco na dworze, żeby ubierać dwie warstwy…
        Także każda mama ma coś swojego i przy drugim Bobo już wie co kupi, a co nie. 😉

        Polubione przez 1 osoba

  4. Nigdy nie stosowałam niedrapek, z tego samego powodu. Bardzo sprawdził się natomiast, przy wszystkich 3 córkach – nie wiem jaką to ma fachową nazwę – taki pajacyk do spania, połączony ze śpiworkiem na nogi. Rewelacja, bo byłam pewna że mi się dzidzia nie odkryje w nocy. Śpiworek oczywiście nie był na styk, ale dużo luźniejszy, żeby miała swobodę majtania. 😀

    Polubienie

    1. Fajnie 🙂 Ja też mam śpiworek tylko taki na „ramiączka” u góry, ale szczerze nawet go nie używałam. Powiem Ci, że jak byłam w ciąży to nawet rozważałam dokupienie jeszcze jednego na zmianę, a nie przydałby się nawet. Ale to samo miałam z elektroniczną nianią i monitorem oddechu. Niani nie kupiliśmy bo mąż nie mógł się zdecydować na konkretny model a potem nie mogliśmy znaleźć tego co ja sobie wymyśliłam więc w sumie dobrze wyszło. A monitor oddechu to samo, czytałam zresztą że potrafią być zawodne, w sensie alarmować bez potrzeby i wtedy to jest dopieri stres… 😱

      Polubione przez 1 osoba

      1. Właśnie jak to jest z tym śpiworkiem, bo ja ostatnio poważnie zastanawiam się nad zakupem. Wika odkrywa się non stop, a nie lubi spać w skarpetkach, więc zaczynam myśleć o tym śpiworku. Tylko czy rzeczywiście się przyda i spełni swoją rolę? Jak włożyć do śpiworka dziecko które zasnęlo na rękach? Pomóżcie kochane podjąć decyzję?

        Polubienie

      2. Sesi, śpiworek powinien być rozpinany na całej swojej długości, przynajmniej ten co ja mam taki jest, czyli odpinasz go, kładziesz na niego śpiące dziecko i potem przykrywasz i zapinasz zamek, więc wydaje mi się, że to jest dobry pomysł jak Wika tak się odkrywa 🙂

        Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz na DrogaNieNaSkróty Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s