Znów kocham święta <3

Choinka ubrana, lampki przed domem zawieszone, jedzenie przygotowane, prezenty zapakowane, sukienki wyprasowane, wszystko gotowe, tylko śniegu brak 🤷‍♀️
Kiedyś nie lubiłam śniegu, bo zawsze jego pojawienie się wiązało się z zaawansowaną zimą i mrozem, a w moim przypadku zimno było wrogiem numer 1 😉 Teraz jakoś mi się wszystko pozmieniało, odkąd urodziłam Zosię nie jestem już takim zmarźlakiem jak kiedyś (być może wynika to z większej warstwy tkanki tłuszczowej, która mnie grzeje 😆), nie noszę w ogóle swetrów na codzień, bo jest mi w nich za ciepło, no i nie mam nic przeciwko zimie – wręcz przeciwnie, naprawdę żałuję, że nie będzie śniegu na święta, bo….. już nie mogę się doczekać jazdy na sankach z moją małą gwiazdką 🙂

Jak to ostatnio napisała Serce Pedagoga – po raz drugi cieszę się na święta. I dokładnie tak jest. Już po raz drugi w święta będzie z nami mała gwiazdka z nieba, która co prawda jeszcze nie jest świadoma tego co się dzieje, ale pójdzie z nami do kościoła, podzieli się opłatkiem (albo raczej go zabierze i ucieknie, bo będzie chciała się nim bawić 😀), rozpakuje z nami prezenty i zapewni nam kolejną dawkę miłości i ciepła w serduszku.

…a od weekendu ciągle grzebie przy choince, mając niesamowitą bekę z matki łapiącej latające bomki 😂

20191221_181003.jpg

A na koniec życząc Wam zdrowych i wesołych świąt, zacytuję fragment piosenki:

„Życzymy sobie i wam, by nas było stać
Na święty spokój
Szczęścia ile się da, miłości w bród
Mądrych ludzi wokół”

Zatrzymajcie się na chwilę i cieszcie się sobą. Wszystkiego dobrego! ❤

7 uwag do wpisu “Znów kocham święta <3

    1. Dokładnie tak kochana, ostatnio gdzieś właśnie przeczytałam tekst w stylu „kiedy dorosłem każde święta już nie były tak magiczne jak w dzieciństwie i wtedy zrozumiałem, że całą tą magię tworzyli moi rodzice”
      I to działa w dwie strony – my tworzymy magię dla naszych dzieci, a one tworzą ją dla nas ❤

      Polubienie

  1. Ooo, świetnie cię rozumiem. Ja też po urodzeniu dzieci znowu polubiłam święta. Od tej pory mają naprawdę magiczną moc i nabrały innego znaczenia. 🙂
    P.S. To naprawdę jej łapka? Ooooo rozpływam się :)))
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    Buziaki!

    Polubione przez 1 osoba

  2. Ja już Ci mówiłam chyba, ale te Twoje paznokcie to normalnie bajeranckie są :D:D
    Pamiętam jak mała Elsa leżała pod choinką (Misiaczka jeszcze nie było) i patrzyła na lampki, choć dotykanie bombek chyba wszystko przebija co? 😉
    Czy u Was w ogóle padał śnieg w tym roku? U nas raz jak spałam to dziewczyny krzyczą „Śnieg!” zanim się ruszyłam, to po śniegu ani widu ani słychu. Ani nie padał, ani nie było go na trawie, więc albo coś wymyśliły, albo taka zima w tym roku 😉
    A chyba jest ogólnie dziwnie z tą przyrodą. Właśnie siedzę i piszę, a za oknem komar lata… No, żeszzzz, W środku zimy?? W grudniu??? !!

    Polubione przez 1 osoba

    1. I to jest kolejny dowód na to, że na te mendy nie ma innego lepszego sposobu niż mróz, a że tej zimy przymrozek był może z 4 razy to komary dalej żyją swoim życiem 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️ U nas śnieg spadł jeden raz, akurat w zeszły weekend po nocy było może 1cm śniegu, ale kiedy rano wyszło słonko to do godziny 11 po śniegu nie było ani śladu 🤷‍♀️
      Tak, dotykanie bombek na tyle wszystko przebiło, że nie wytrzymałam i je po prostu schowałam, teraz choinka stoi z samymi lampkami i kokardkami 😂 Ale fakt, te małe rączki są kochane 🥰

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s