O projekcie ustawy i o tym, że brak słów

Na stronie portalu wp.pl przeczytałam informację, że do sejmu trafił nowy projekt ustawy o in vitro. Oczywiście wnioskodawcami projektu jest partia Prawo i Sprawiedliwość, ale również Kukiz’15, Polskie Stronnictwo Ludowe, Unia Europejskich Demokratów, Wolni i Solidarni oraz posłowie niezrzeszeni. Oprócz likwidacji anonimowości dawców komórek rozrodczych, głównymi założeniami nowej ustawy mają być: 1. stosowanie metody zapłodnienia pozaustrojowego wyłącznie dla małżeństw 2. liczba komórek rozrodczych, które mogą … Czytaj dalej O projekcie ustawy i o tym, że brak słów

Czy niepłodność da się wyleczyć?

Od kilku dni męczyła nas pewna zagadka. W kwietniu na koncie przed wypłatą zostało nam kilkaset złotych więcej niż zwykle – zdarza się, czasem jest mniej wydatków w ciągu miesiąca. W maju ta „ponadprogramowa” kwota praktycznie się podwoiła – nie mieliśmy dodatkowych wpływów na konto, ale jedliśmy mniej na mieście no i jakoś tak bardziej racjonalnie robiliśmy zakupy. Ale w czerwcu saldo to wyniosło ponad … Czytaj dalej Czy niepłodność da się wyleczyć?

Radosne pożegnanie z kliniką i oficjalne zakończenie procedury in vitro

Jesteśmy obecnie przy końcu 15 tygodnia ciąży. Właściwie to jutro rozpoczynamy już 16 tydzień 🙂 Jestem bardzo szczęśliwa, że pierwszy trymestr ciąży jest już za nami i że czas na zwolnieniu w miarę mi się nie dłuży, bo już nie mogę się doczekać do ok. 20 tygodnia, kiedy poczuję pierwsze ruchy naszego berbecia 😊 Wczoraj byliśmy na wizycie kontrolnej i badaniu USG w naszej klinice. … Czytaj dalej Radosne pożegnanie z kliniką i oficjalne zakończenie procedury in vitro

„Never ever give up!” – czyli NARESZCIE UDANE IN VITRO

Cały czas miałam dystans do obecnej sytuacji – mnie też ciężko jest uwierzyć w to, że JA mam dystans do TEJ sytuacji, ale rozsądnie stwierdziłam, że dopóki jeszcze niczego nie zobaczyłam na własne oczy to nie ma co się nakręcać i fundować dodatkowych emocji organizmowi. Cały zeszły tydzień czułam się znakomicie – nic mnie nie bolało, nie odczuwałam dosłownie nic, więc troszkę mnie to martwiło, … Czytaj dalej „Never ever give up!” – czyli NARESZCIE UDANE IN VITRO

Estrofem – przyjmowane dawki i samopoczucie

Dziś napiszę kilkanaście zdań o leku hormonalnym Estrofem, który przyjmuję od 4 miesięcy prawie od początku trwania procedury in vitro. Dawki czy też ilość tabletek jest spora, więc dziwne byłoby gdybym nie poczuła żadnej różnicy podczas przyjmowania tego hormonu. Zacznijmy od tego, że Estrofem to hormon estradiolu, który jest podstawowym kobiecym hormonem płciowym, wpływającym m.in. na pracę mózgu i wątroby, ale przede wszystkim wpływa na kobiece … Czytaj dalej Estrofem – przyjmowane dawki i samopoczucie

Co się dzieje z zarodkiem po transferze in vitro?

Po naszym Walentynkowym transferze nie zamierzałam wrzucać już żadnych nowych wpisów dopóki nie poznam wyników zabiegu. Dziś jednak uznałam, że muszę dodać notkę, ponieważ widzę pewne zmiany. Tak jak wspominałam ostatnio – na nic się nie nastawiam i nie nakręcam się, ale bardzo obserwuję swoje ciało. Postanowiłam dziś zrobić pierwszy test BetaHCG z krwi mimo, że lekarz zalecił zrobić to dopiero 24 lutego. Od samego początku miałam świadomość, że test może nie pokazać dosłownie niczego, ale dostałam jakiś znak od organizmu i po prostu MUSZĘ chociaż spróbować to sprawdzić – i sprawdziłam […] Czytaj dalej Co się dzieje z zarodkiem po transferze in vitro?

Akupunktura transferowa przed in vitro

Na początku kiedy zaproponowano mi akupunkturę transferową przez głowę przeszła mi myśl, że to raczej takie placebo, być może próba namówienia mnie na kolejny nie do końca potrzebny wydatek. Ale w międzyczasie dwie całkowicie niezależne osoby szczerze poleciły mi ten zabieg, więc stwierdziłam, że w sumie to na pewno mi to nie zaszkodzi. Dziś również mogę śmiało polecić ten zabieg innym. 
W leczeniu niepłodności akupunktura wpływa na lepsze ukrwienie narządów rozrodczych, zmniejsza dolegliwości bólowe i działa przeciwzapalnie, jest stosowana również w leczeniu PCOS […] Czytaj dalej Akupunktura transferowa przed in vitro

Procedury In Vitro ciąg dalszy, czyli endometrium i myo-inozytol w roli głównej

Od drugiego dnia cyklu przyjmuję Estrofem, Duphaston, Luteinę dopochwową i Luteinę podjęzykową (w sumie 15 tabletek dziennie). W klinice miałam pojawić się w 16. dniu cyklu, aby ocenić grubość endometrium i ewentualnie wyznaczyć termin drugiego transferu. W poprzednich miesiącach pisałam o tym, że moje endometrium ma raczej skłonność do tego, aby być cienkie, przez ostatnie kilka miesięcy jego grubość wynosiła 6,50 mm (podczas gdy minimum … Czytaj dalej Procedury In Vitro ciąg dalszy, czyli endometrium i myo-inozytol w roli głównej

Czy każdy krok w tył jest krokiem wstecz? Rozważania o niepłodności i in vitro…

Przez ostatnie miesiące nasze leczenie niepłodności wypełnia całe nasze życie. Rozmawiamy głównie właściwie tylko o tym i o pracy. Na co dzień właściwie tylko pracujemy i jeździmy po lekarzach. Praca wypełnia przecież minimum 8 godzin każdego naszego dnia, do tego biorąc pod uwagę sprawy codzienne, które trzeba załatwić po południu, zmęczenie psychiczne związane z pracą i wyczerpanie psycho-fizyczne związane z leczeniem nie mamy siły na nic więcej. Jedynie … Czytaj dalej Czy każdy krok w tył jest krokiem wstecz? Rozważania o niepłodności i in vitro…

Ile tabletek i zastrzyków pochłonęłam w trakcie pierwszej procedury in vitro?

Ostatnio policzyłam wszystkie koszty, które ponieśliśmy w związku z procedurą in vitro. Oprócz kosztów podliczyłam również ceny recept, ilość wizyt i ilość dni wolnego w pracy w związku z wizytami czy zabiegiem. Nie skupiłam się jednak na lekach, więc dziś z ciekawości usiadłam i zaczęłam wszystko podliczać – mam w zwyczaju zawsze rozpisywać sobie dawki zażywanych leków, więc zadanie nie było trudne. Trudne dopiero było … Czytaj dalej Ile tabletek i zastrzyków pochłonęłam w trakcie pierwszej procedury in vitro?

Nieudany pierwszy transfer in vitro i długi zimowy spacer z moim ukochanym mężem

Wynik transferu znałam już wczoraj, ale miałam w sobie tyle emocji, że nie chciałam wrzucać żadnych marudnych, negatywnych i płaczliwych postów. Dlatego piszę dopiero teraz, kiedy jestem mniej-więcej w stanie stagnacji emocjonalnej.  Byłam dziś na bardzo długim spacerze. Biały, puszysty śnieg wyleguje się na ziemi, słońce subtelnie rozświetla świat i mimo, że przez okno wygląda jakby na dworze było całkiem przyjemnie to ubrałam się ciepło, żeby … Czytaj dalej Nieudany pierwszy transfer in vitro i długi zimowy spacer z moim ukochanym mężem

Psychoterapia w niepłodności – co dzięki niej osiągnęłam?

Historia zawsze zaczyna się tak samo: para podejmuje decyzję o staraniach o dziecko, oczekuje efektu po miesiącu, dwóch, może trzech. Po czterech miesiącach para zaczyna zastanawiać się czy wszystko jest w porządku, mija pół roku i zaczyna mieć wątpliwości, po roku trafia do specjalisty i zaczyna swoją drogę przez niepłodność. Podejmuje leczenie i co miesiąc obserwuje na teście jedną kreskę. Facet w większości przypadków radzi … Czytaj dalej Psychoterapia w niepłodności – co dzięki niej osiągnęłam?