Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych…

…zawsze wiedziałam o tym doskonale, ale nigdy nie potrafiłam ograniczyć swoich nerwów do minimum. Zawsze znalazło się coś lub ktoś, kto wytrącił mnie z mojej wewnętrznej równowagi, w szczególności takie sytuacje miały miejsce w pracy. Oczywiście żeby było jasne – nie jestem cholerykiem, który lata, wrzeszczy i wymachuje rękami na prawo i lewo 😉 ale jestem raczej osobą o słabszych nerwach i ze skłonnościami do … Czytaj dalej Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych…

Akupunktura transferowa przed in vitro

Na początku kiedy zaproponowano mi akupunkturę transferową przez głowę przeszła mi myśl, że to raczej takie placebo, być może próba namówienia mnie na kolejny nie do końca potrzebny wydatek. Ale w międzyczasie dwie całkowicie niezależne osoby szczerze poleciły mi ten zabieg, więc stwierdziłam, że w sumie to na pewno mi to nie zaszkodzi. Dziś również mogę śmiało polecić ten zabieg innym. 
W leczeniu niepłodności akupunktura wpływa na lepsze ukrwienie narządów rozrodczych, zmniejsza dolegliwości bólowe i działa przeciwzapalnie, jest stosowana również w leczeniu PCOS […] Czytaj dalej Akupunktura transferowa przed in vitro

Czy każdy krok w tył jest krokiem wstecz? Rozważania o niepłodności i in vitro…

Przez ostatnie miesiące nasze leczenie niepłodności wypełnia całe nasze życie. Rozmawiamy głównie właściwie tylko o tym i o pracy. Na co dzień właściwie tylko pracujemy i jeździmy po lekarzach. Praca wypełnia przecież minimum 8 godzin każdego naszego dnia, do tego biorąc pod uwagę sprawy codzienne, które trzeba załatwić po południu, zmęczenie psychiczne związane z pracą i wyczerpanie psycho-fizyczne związane z leczeniem nie mamy siły na nic więcej. Jedynie … Czytaj dalej Czy każdy krok w tył jest krokiem wstecz? Rozważania o niepłodności i in vitro…

Przede mną święta i nowy cykl.

Dziś jest 5. dzień kolejnego cyklu. W tym cyklu przyjmuję Estrofem 2×2 tabletki (rano i wieczorem). To dwa razy większa dawka niż ostatnio ze względu na bardzo słabą reakcję mojego endometrium. Mam nadzieję, że tym razem reakcja będzie lepsza i że będzie można wykonać transfer bez żadnych obaw i wątpliwości. W 15 dniu wybieram się do kliniki. Ale nie oczekuję tego dnia jak na szpilkach, … Czytaj dalej Przede mną święta i nowy cykl.

Terapia blogiem – mój realny wirtualny świat

Minęło kilkanaście miesięcy odkąd prowadzę bloga. Nigdy wcześniej nie zdecydowałam się na taki krok, chociaż wielokrotnie zastanawiałam się nad tym, aby zacząć pisać, ale nigdy nie wiedziałam jak rozpocząć tę przygodę i nie do końca miałam pomysł w jaki sposób prowadzić bloga na bieżąco i pisać na tyle interesująco, aby czytelnik do mnie powracał. Kiedyś chciałam prowadzić bloga dla zabawy, dla wypełnienia luki w wolnym … Czytaj dalej Terapia blogiem – mój realny wirtualny świat

Funkcjonuję pod szklaną kopułą…

  …i naprawdę dobrze się czuję. Mam dystans do wszystkiego, uśmiecham się, celowo w żaden sposób nie angażuję się w cudze problemy, aby było mi lżej. Mam dystans do stresujących sytuacji, do denerwujących koleżanek, do pracy i do szefa. Dobrze się czuję z sobą samą. Być może unikam świata, ale czuję, że jest mi to potrzebne, czuję niedosyt przebywania tylko ze swoją osobą w ciszy … Czytaj dalej Funkcjonuję pod szklaną kopułą…

Po burzy zawsze wychodzi słońce

Dziś jest piątek, wspaniały koniec pracującego tygodnia. Pewnie nie wszyscy mają wolne w sobotę, ale ja na szczęście cieszę się w ten weekend „wolnością”. Na dodatek dziś cały dzień świeci słoneczko, które dodaje mi duuuuuuużo energii. Kocham taką pogodę! Nareszcie niebo nie jest zasłonięte szarymi chmurami, a słońce grzeje w twarz i okna : ) Wspaniale jest wrócić po pracy do domu, zrobić szybkie zakupy, … Czytaj dalej Po burzy zawsze wychodzi słońce

To wszystko dzięki niemu

Ostatnio wrzucam trochę pesymistyczne posty, po których można byłoby wywnioskować, że jestem w swoim życiu baaaardzo nieszczęśliwa. Owszem, są momenty, w których czuję się bardzo nieszczęśliwa, ale do „baaaardzo” jeszcze trochę brakuje. Dzisiaj chciałabym napisać kilka słów o osobie, której zawdzięczam to gdzie i kim dziś jestem. Tą osobą jest mój mąż – miłość mojego życia i ktoś dzięki komu moje istnienie znów nabrało sensu. … Czytaj dalej To wszystko dzięki niemu

Spokój wewnętrzny to najcenniejsza rzecz w życiu.

Spokój wewnętrzny to dla mnie chyba najcenniejsza rzecz w życiu. Kiedyś patrzyłam na życie inaczej, oprócz rodziny najbardziej liczyła się praca, kariera, pieniądze. Potem dopiero byłam ja i moje sprawy. Chciałam być kimś, pokazać się w pracy z jak najlepszej strony, dostać awans i zarabiać fajne pieniądze. Przez takie podejście odłożyłam swoje życie na drugi plan, ciężko pracując i poświęcając całą siebie na rzecz kariery.  Po kilku … Czytaj dalej Spokój wewnętrzny to najcenniejsza rzecz w życiu.

Jak się nie martwić?

Chyba większość z nas czasami ma pewną tendencję do zamartwiania się „na zapas”. Czasem, oczywiście po fakcie, kiedy zdążę się już mocno zmartwić i przejąć swoim kłopotem, zaczynam zastanawiać się czy faktycznie jest to tak bardzo poważny powód, aby tak bardzo mocno się smucić i nie lubić swojego losu. Owszem, zdarza się, że kłopoty mają naprawdę duże wymiary i nie zawsze można je tak po … Czytaj dalej Jak się nie martwić?

Światełko w tunelu

Jest dla nas nadzieja. Po wizycie w kolejnej klinice dowiedzieliśmy się, że ktoś chce się podjąć pomocy dla naszego przypadku. Jest to pocieszające, ponieważ wcześniej zwyczajnie powiedziano nam wprost o tym, że nie ma dla nas szans. Dzisiaj mamy inny, lepszy obraz. Taki namalowany żywszymi barwami.  To jest taki czas, kiedy w naszym życiu wkroczyliśmy w pewien tunel, na którego końcu nareszcie pojawiło się jakieś … Czytaj dalej Światełko w tunelu

Żyje się spokojniej, jeżeli nie mówi się na głos wszystkiego co się wie…

Złote motto, które bardzo mocno utożsamiam ze swoją osobą. I nie chodzi o to, że mówię wszystko o czym wiem, ani o to, że wierzę we wszystko co usłyszę, ale o to, że powinnam się uśmiechać wobec całej reszty – na zimno, bez napięcia i nerwów, bez kwestionowania i krytykowania. Po prostu, myśleć co chcę, ale przyjmować wszystko z pokorą i uśmiechem na twarzy.  „Żyje się … Czytaj dalej Żyje się spokojniej, jeżeli nie mówi się na głos wszystkiego co się wie…

„Nie troszcz się o dzień jutrzejszy, myśl raczej, by dzień dzisiejszy dobrze przeżyć”

Czasem siedzę, myślę i analizuję wydarzenia ze swojej przeszłości. Zastanawiam się co by było gdybym postąpiła inaczej, gdybym podjęła inną decyzję lub gdybym wyszla z domu 5 minut później. Czy dalszy bieg wydarzeń nadal byłby taki sam czy jednak byłoby inaczej. Czy byłabym tym samym człowiekiem i czy spotkałabym tych samych ludzi.  Czasem siedzę, myślę i planuję różne rzeczy na jutro, pojutrze, czy za tydzień. … Czytaj dalej „Nie troszcz się o dzień jutrzejszy, myśl raczej, by dzień dzisiejszy dobrze przeżyć”