Kolejny katar… A nieświadomość prowadzi do zguby.

Kilka dni temu, kiedy zaczynałam tworzyć ten post napisałam, że u nas już wszystko w porządku i że z ogromnym zadowoleniem mogę powiedzieć, że katar się zakończył i jesteśmy już wreszcie wszyscy zdrowi. W poniedziałek jednak katar znów powrócił i jedyne co mi pozostaje to modlić się, aby był to tylko katar i nie przerodził się w nic poważniejszego. I mam ogromną nadzieję, że ten … Czytaj dalej Kolejny katar… A nieświadomość prowadzi do zguby.

Mamy nie chodzą na zwolnienia

Korzystam z chwili kiedy moje dzieciątko zasnęło i piszę ten post, bo czuję głęboką potrzebę wyrzucenia z siebie całego napięcia. Właściwie najbardziej tę potrzebę czułam wczoraj, ale nie miałam w ogóle możliwości skupić się na czymkolwiek innym niż ma mojej córeczce. Dopadło mnie choróbsko. I nie tylko mnie, bo córa też jest chora i to chyba w tym wszystkim jest najgorsze… Ale od początku: Wszystko … Czytaj dalej Mamy nie chodzą na zwolnienia