Histeroskopia nr 2, czyli wizja przebicia macicy i dokonanie cudu przez lekarzy

Stawiłam się w szpitalu na drugą histeroskopię. Moja pani doktor wystawiła mi skierowanie i pomogła mi ustalić zabieg na niedaleki termin. Zostałam więc przyjęta na oddział jednego dnia, dostałam do wypełnienia dokumenty i formularze, więc ulokowałam się na sali wśród trzech innych pacjentek i zaczęłam wypełniać dokumenty. W międzyczasie dowiedziałam się, że mój zabieg zaplanowany jest jako ostatni z nas czterech, a następnie zostałam poproszona … Czytaj dalej Histeroskopia nr 2, czyli wizja przebicia macicy i dokonanie cudu przez lekarzy

„Jeśli chcesz rozśmie­szyć Bo­ga, opo­wiedz mu o swoich pla­nach”

Torbiele Nabotha, polip endometrialny, guz Bartholina, endometrioza, przodozgiecie macicy, LH, AMH, progesteron, estradiol, prolaktyna, i wreszcie niepłodność: zespół policystycznych jajników, hiperprolaktynemia, histeroskopia, HSG, IUI, ICSI… To są pojęcia, o których nie miałam wcześniej zielonego pojęcia. Wszystkie z nich mają związek z płodnością, owulacją, i ogólnie z układem rozrodczym. Torbiele, polipy, guzy to raczej rzeczy, które nie kojarzą się z czymś dobrym. Ale w jakiś sposób … Czytaj dalej „Jeśli chcesz rozśmie­szyć Bo­ga, opo­wiedz mu o swoich pla­nach”

Histeroskopia nr 1, czyli częściowe usunięcie Torbieli Nabotha, nieusunięcie polipa endometrialnego i dyskwalifikacja do dalszego leczenia

Histeroskopia to endoskopowa metoda diagnostyczna, pozwalająca na obrazowanie wnętrza kanału szyjki i jamy macicy oraz ocenę ujść macicznych jajowodów. Do zabiegu wymagana jest konsultacja przez lekarza anestezjologa – wypełnienie ankiety, podpisanie zgody na znieczulenie ogólne, wypełnienie formularzy oraz przedłożenie aktualnych wyników badań wykonanych na potrzeby zabiegu. Po zabiegu pacjent pozostaje pod opieką medyczną zazwyczaj około 4 godzin.   Kwalifikacja do zabiegu odbywa się na wizycie lekarskiej podczas której … Czytaj dalej Histeroskopia nr 1, czyli częściowe usunięcie Torbieli Nabotha, nieusunięcie polipa endometrialnego i dyskwalifikacja do dalszego leczenia

(NIE!)PLANOWANA histeroskopia, czyli jak prywatna klinika doprowadziła mnie do łez

Zabieg histeroskopii został wyznaczony na lipiec ze względu na sezon urlopowy i fakt, że do zabiegu miałam podejść w konkretnym dniu cyklu. Generalnie ustalenie było takie, że w pierwszym dniu najbliższego cyklu miałam zadzwonić do kliniki i rzucić hasło, że oczekuję na histeroskopię, wszystko było zapisane w mojej kartotece, więc lekarz miał się do mnie wtedy odezwać i ustalić szczegóły. Tak też zrobiłam – zadzwoniłam … Czytaj dalej (NIE!)PLANOWANA histeroskopia, czyli jak prywatna klinika doprowadziła mnie do łez