Wysypki niemowlęce a pielęgnacja skóry

Po paru tygodniach od narodzin na twarzy Zosi pojawiła się wysypka niewiadomego pochodzenia. Po kolejnych dniach dodatkowo na szyi oraz za uszkami pojawiły się niewielkie czerwone placyki wyglądające jak delikatnie łuszcząca się skóra. Przyczyn pojawienia się zmian na skórze u noworodka/niemowlaka jest mnóstwo: zaczynając od zwykłych potówek, poprzez uczulenia na kurz, roztocza, proszki do prania, trądzik, a kończąc na skazie białkowej czy też atopowym zapaleniu … Czytaj dalej Wysypki niemowlęce a pielęgnacja skóry

Zimowa codzienność i przytulanie

Minęły już dobre cztery tygodnie odkąd mąż wrócił do pracy, a my funkcjonujemy większość dnia same, więc można powiedzieć, że w tym czasie pewne rzeczy nam się unormowały i ułożyłyśmy sobie mniej-więcej grafik dnia. Moja córcia codziennie budzi się ok. 6-7 rano na karmienie, a potem zazwyczaj zasypia na kolejną godzinę-dwie. Ja wcześniej w tym czasie spałam razem z nią (odsypiałam jej nocną aktywność), jednak … Czytaj dalej Zimowa codzienność i przytulanie

Wyprawy na miasto

Nasza wspólna samodzielna wyprawa Wczoraj byłyśmy u położnej – to już była nasza druga wspólna i samodzielna wyprawa z domu 🙂 Zosia bardzo nie lubi się ubierać, ale za to uwielbia jeździć autem, a jak przy tym w tle leci jakaś fajna muzyczka to już w ogóle mała odlatuje do krainy snów. U położnej okazało się, że nasza niunia przybiera książkowo, a od urodzenia w … Czytaj dalej Wyprawy na miasto

Miesiąc w Krainie Czarów

Dziś mija dokładnie miesiąc, od kiedy powitaliśmy na świecie naszą długo wyczekiwaną kruszynkę. Mówię do niej „córeczko” i przez ułamek sekundy zastanawiam się co powiedziałam, z moich ust to brzmi dziwnie… Czy napewno mogę tak mówić? Czy ona naprawdę jest tutaj ze mną? Przecież czekałam na nią tyle lat… Tyle czasu chciałam wypowiedzieć to słowo i nigdy nie mogłam… A dziś już mogę, bo ona … Czytaj dalej Miesiąc w Krainie Czarów

O projekcie ustawy i o tym, że brak słów

Na stronie portalu wp.pl przeczytałam informację, że do sejmu trafił nowy projekt ustawy o in vitro. Oczywiście wnioskodawcami projektu jest partia Prawo i Sprawiedliwość, ale również Kukiz’15, Polskie Stronnictwo Ludowe, Unia Europejskich Demokratów, Wolni i Solidarni oraz posłowie niezrzeszeni. Oprócz likwidacji anonimowości dawców komórek rozrodczych, głównymi założeniami nowej ustawy mają być: 1. stosowanie metody zapłodnienia pozaustrojowego wyłącznie dla małżeństw 2. liczba komórek rozrodczych, które mogą … Czytaj dalej O projekcie ustawy i o tym, że brak słów

Spać jak dziecko

W swojej nowej roli czuję się coraz pewniej, w zasadzie dopada nas delikatna rutyna, ale to akurat bardzo mnie cieszy, bo dzięki temu czuję, że w całości panuję nad sytuacją 🙂 Zosia codziennie rano wstaje około 9:00-10:00, ja często śpię tak długo razem z nią, ponieważ mała w nocy ma około dwie godziny przerwy w spaniu – średnio między 1:00 a 3:00 lub 3:00 a … Czytaj dalej Spać jak dziecko

Dialogi bez sensu

Rozmowa nr 1 R: Dlaczego w ciągu dnia ją rozbierasz i myjesz pod kranem? Ja: Bo wolę ją umyć po kupie zamiast wycierać nawilżonymi chusteczkami. R: No ale to są przecież specjalne chusteczki dla dzieci. Ja: No tak, ale one też mają w sobie chemię. Poza tym dla mnie szybciej, wygodniej i bardziej higienicznie jest umyć ją mydełkiem pod ciepłą wodą. R: Bez sensu, tylko … Czytaj dalej Dialogi bez sensu

Jaki laktator elektryczny?

Dziś zamiast wpisu pojawi się raczej pytanie do bardziej doświadczonych mam ode mnie. Korzystam z okazji, że dyskutujemy sobie tutaj na blogu na różne tematy i chciałabym zapytać Was o zdanie na temat używania laktatora elektrycznego.  Ja obecnie jestem w posiadaniu laktatora ręcznego Tommee Tippee, właściwie odkąd moje dziecko jest na świecie ściągam mój pokarm właśnie tym urządzeniem, ale spotkałam się z opiniami, że jednak … Czytaj dalej Jaki laktator elektryczny?

Bez ładu i składu, czyli adekwatnie do naszej rzeczywistości

Odkąd mała pojawiła się na świecie u mnie na blogu też pojawiło się już kilka nowych postów, a Wy pewnie myślicie sobie, że łatwo mi poszło wpisanie się w nową rolę i że albo wszystko dobrze ogarniam albo mam super pomoc – otóż żadna z tych rzeczy 🙂 no może ta pomoc jest dobra, bo mąż naprawdę staje na wysokości zadania, ale ogólnie rzecz biorąc … Czytaj dalej Bez ładu i składu, czyli adekwatnie do naszej rzeczywistości

Narodziny Matki

Urodziła się. Jest wreszcie wśród nas. Ta mała kruszynka w jednej sekundzie odmieniła cały mój świat. Nie siedzi już w brzuszku rozpychając się na boki i wpychając swoje stópki pod moje żebra. Teraz leży obok mnie i patrzy na mnie swoimi cudownymi wielkimi oczkami. Ma taki malutki śliczny nosek, maleńkie rączki i kochane stópki. Kocham ją całą. Nie wyobrażałam sobie, że aż tak bardzo będę … Czytaj dalej Narodziny Matki

5 przykazań młodego taty

1. Weź urlop Po narodzinach dziecka obowiązkowo weź przynajmniej tydzień urlopu (a najlepiej dwa), abyś mógł pomóc w opiece nad nowym członkiem rodziny, a przede wszystkim odciążył jeszcze obolałą i zmęczoną po porodzie partnerkę. Oprócz bólu fizycznego młoda mama przeżywa też rozterki wewnętrzne, i choć nie zawsze daje to po sobie poznać to naprawdę w tych pierwszych dniach macierzyństwa bardzo potrzebuje Twojej obecności i pomocy. … Czytaj dalej 5 przykazań młodego taty

Mleczna przygoda – plany a rzeczywistość

Pierwsza i podstawowa zasada, jaką powinniśmy kierować się przy maleńkim dziecku to: NICZEGO NIE PLANUJ. A jak już zaplanujesz to niech to będzie plan wstępny / ramowy, czyli taki, który dopuszcza wszelkiego rodzaju poprawki, zmiany, a nawet rezygnację i wdrożenie nowych rozwiązań. O nieplanowaniu za każdym razem powtarzała nam położna w szkole rodzenia i na warsztatach, za każdym razem przytaczała przykłady innych dziewczyn, które zderzyły … Czytaj dalej Mleczna przygoda – plany a rzeczywistość

Narodziny naszego dziecka

Czwartek, 25 października 2018 Jedziemy do szpitala na dyżur do naszej pani doktor. Trzeba sprawdzić jak postępuje sytuacja, ponieważ na wizycie tydzień wcześniej rozwarcie miało 2cm i do tego od tygodnia odchodził już czop śluzowy. Skurczy nadal nie było, ale miałam ogromną nadzieję, że poród zacznie się niebawem. Jakoś tak myśl, że moje dziecko mogłoby urodzić się 1 listopada nie dawała mi spokoju, wiem, że … Czytaj dalej Narodziny naszego dziecka