Gdzie jest smyk?

Dziś bardzo krótki wpis dotyczący zginięcia w sieci bloga pt. „Gdzie jest smyk?” (adres witryny: https://gdziejestsmyk.blogspot.com/) Fakt ten zauważyłam kilka dni temu, kiedy to jak zwykle otworzyłam linki moich ulubionych blogerek, żeby zobaczyć co u nich słychać. Niestety w przypadku powyższego adresu wyświetlił się komunikat, że blog został usunięty. Długo zastanawiałam się czy w ogóle wspominać tutaj o tym, ale nie umiem przejść obojętnie wobec faktu, … Czytaj dalej Gdzie jest smyk?

Czy kasy pierwszeństwa w sklepach istnieją?

Po ilustracji, którą dołączyłam do tytułu posta zapewne już domyślacie się o czym dziś będzie mowa 🙂 Mianowicie napatoczyłam się dziś (nie po raz pierwszy) na totalną znieczulicę ludzi w marketowej kolejce. Nie chciałam nigdy raczej poruszać tutaj tego tematu, ale dziś w sklepie zostałam tak zirytowana, że postanowiłam się uzewnętrznić. Na szczęście dziś pogoda była bardzo „lekka”, to znaczy słońce nie paliło skóry tylko … Czytaj dalej Czy kasy pierwszeństwa w sklepach istnieją?

Poczułam to!

Tak – 9 czerwca poczułam pierwszy ruch naszego dziecka 🙂 Od kilku dni miałam wrażenie, że to ono, ale ruchy były tak delikatne, że mimo wszystko nie miałam 100% pewności. Kiedy dobrnęliśmy do 20 tygodnia, nasza dzidzia książkowo dała o sobie oficjalnie znać 😉 Odpoczywaliśmy z mężem na kanapie, byliśmy jakieś pół godziny po posiłku i nagle poczułam takie delikatne stuknięcie w skórę od środka, … Czytaj dalej Poczułam to!

Wizja szpitala?

Dziś byliśmy na wizycie kontrolnej u naszej pani doktor (19 tc+6). Nasza dzidzia rośnie zdrowo, serduszko bije jak dzwon, podrosła również sporo i nareszcie wymiarowo odpowiada już swojemu wiekowi, więc jestem bardzo zadowolona, że dogoniło swoją normę. Moje kochane maleństwo 😊 Z dobrych informacji to tyle… Pani doktor nie spodobała się moja szyjka macicy. Co prawda nie skraca się, ale wygląda tak jakby jakoś dziwnie się … Czytaj dalej Wizja szpitala?

Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych…

…zawsze wiedziałam o tym doskonale, ale nigdy nie potrafiłam ograniczyć swoich nerwów do minimum. Zawsze znalazło się coś lub ktoś, kto wytrącił mnie z mojej wewnętrznej równowagi, w szczególności takie sytuacje miały miejsce w pracy. Oczywiście żeby było jasne – nie jestem cholerykiem, który lata, wrzeszczy i wymachuje rękami na prawo i lewo 😉 ale jestem raczej osobą o słabszych nerwach i ze skłonnościami do … Czytaj dalej Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych…

Nie możemy się Ciebie doczekać… Ktosiu 🤗

Nasze maleństwo jest już wielkości pomarańczy… Słyszy już bicie mojego serca, a nawet nasze głosy ❤ Mój brzuszek odrobinę urósł tak, że widać już ciążę. Czerpię ogromną radość z mody ciążowej i naszego widoku w lustrze 🙂 Mimo, że nie kupiłam nic dla dziecka to zaczęłam sporo czytać o „wyprawkowych” tematach i wiem, że przede mną sporo decyzji do podjęcia, ale będą to tak przyjemne … Czytaj dalej Nie możemy się Ciebie doczekać… Ktosiu 🤗

Bezskuteczne starania o dziecko – i co dalej? Jakie podjąć kroki?

Do napisania tego postu zainspirowała mnie historia, w której osobiście ostatnio brałam udział. Znam pewne małżeństwo, które stara się o dziecko, niestety od prawie roku bezskutecznie. Nie denerwowali się jeszcze po kilku miesiącach bezskutecznych starań, ale teraz widzę, że sytuacja robi się coraz bardziej napięta – ona jest nerwowa, zaczyna się frustrować, on zastanawia się jak pomóc. Zapytana o radę co ja zrobiłabym na ich … Czytaj dalej Bezskuteczne starania o dziecko – i co dalej? Jakie podjąć kroki?

Radosne pożegnanie

Jesteśmy obecnie przy końcu 15 tygodnia ciąży. Właściwie to jutro rozpoczynamy już 16 tydzień 🙂 Jestem bardzo szczęśliwa, że pierwszy trymestr ciąży jest już za nami i że czas na zwolnieniu w miarę mi się nie dłuży, bo już nie mogę się doczekać do ok. 20 tygodnia, kiedy poczuję pierwsze ruchy naszego berbecia 😊 Wczoraj byliśmy na wizycie kontrolnej i badaniu USG w naszej klinice. … Czytaj dalej Radosne pożegnanie

In Vitro – temat nadal kontrowersyjny…

Zauważyłam, że w dzisiejszych czasach temat in vitro jest nadal tematem kontrowersyjnym – z jednej strony coraz bardziej powszechnym, z drugiej zaś strony nadal jest tematem tabu, rzeczą, o której nikt nie chce i obawia się rozmawiać, a przede wszystkim wiele osób nadal nie akceptuje tej metody. Ostatnio oglądałam jeden z odcinków serialu Diagnoza, w którym to pielęgniarka Wanda po 8 latach bezskutecznych starań o … Czytaj dalej In Vitro – temat nadal kontrowersyjny…

W urodziny bloga pierwsze, piszę własnym krótkim wierszem 😉

Dziś mijają 2 lata odkąd prowadzę bloga. Chociaż w sumie to chyba jednak rok, bo na początku nie publikowałam postów, pisałam je tylko dla siebie, żeby wyrzucić wszystkie złe emocje. Nie wytrzymywałam ciśnienia, bardzo pragnęłam mieć dziecko, nasze leczenie nie przynosiło efektów, wiecznie musiałam na coś czekać i wiecznie musiałam patrzeć na szczęście innych… Dopiero po ok. roku zaczęłam publikować wpisy i zauważyłam, że mają … Czytaj dalej W urodziny bloga pierwsze, piszę własnym krótkim wierszem 😉